LilashLilash sprowadzana jest do Polski z USA. Firma SAND-MAT ma również w swojej ofercie specjalną odżywkę do brwi (Librown), która ma wspomagać wzrost brwi. Stworzył ją w 2008 roku doktor Wasserman, znany w Stanach chirurg medycyny estetycznej. Zaufało mu wiele kobiet i odżywka szybko zaczęła sprzedawać się nie tylko w USA ale na całym świecie.

Jak się jej używa?

Odżywkę aplikuje się cienkim pędzelkiem na powieki, tuż na linii rzęs. Najlepiej robić to wieczorem, przed pójściem spać. Serum musi bowiem pobyć na naszej skórze około 3 minuty zanim całkiem się wchłonie, tymczasem często z 3ch minut robi się 5, a nawet 6… Rano może to być bardzo uciążliwe zwłaszcza dla kobiet będących w ciągłym biegu, żyjących w pośpiechu, mających małe dzieci. Producent gwarantuje efekty po 90 dniach używania Lilash.

W jaki sposób działa?

Producent zapewnia, że nasze rzęsy po długotrwałym i bardzo wytrwałym stosowaniu staną się spektakularnie wydłużone (do 80%) oraz zagęszczone (do 70%). Nie wiadomo, jaki składnik odpowiada za odżywienie naszych rzęs, gdyż na opakowaniu odżywki widnieje jedynie napis, że jest to „magia serum Lilash”. Pytanie tylko, czy mamy w takim wypadku wierzyć w czary? To chyba tania sztuczka. Przypominamy, że w grę wchodzą nasze rzęsy oraz zdrowie naszych powiek.

Jaki daje efekt?

Lilash ma odżywić nasze rzęsy i wydłużyć je. Taki efekt zapewnia producent. Na stronie Lilash widnieje informacja, ze serum jest idealne dla kobiet, które często doklejają sobie sztuczne rzęsy i w efekcie mają osłabione swoje własne. Lilash służy zatem głównie do regeneracji.

Co zawiera?

Niestety, nawet na stronie producenta brak jest jakiejkolwiek informacji na temat składników, które zawiera Lilash. Nie znajdziemy podanego choćby jednego, głównego składnika wchodzącego w skład odżywki do rzęs. To budzi dużą nieufność co do kosmetyku. Oczy są bowiem bardzo wrażliwe i warto wiedzieć co tak naprawdę wnika głęboko w naszą powiekę.

Nie wiadomo też, czy kosmetyk nie był testowany na zwierzętach, gdyż nigdzie nie ma takiej informacji.

Jak wygląda?

Lilash dostępny jest w dwóch wersjach. Opakowanie 2,95 ml oraz 5,91 ml do wyboru. Nie ma pewności, czy 2,95 ml produktu wystarczy na całą kurację.

Pudełeczko jest czarne z lazurowo- szmaragdowymi elementami. Daje to miłe wrażenie estetyczne. Buteleczka zamknięta we wnętrzu jest srebrna z czarnym, wyszukanym napisem.

Ma jakieś wady?

Największą wadą Lilash jest nieznany i nie podany nigdzie skład kosmetyku. Firmy, które trzymają w tajemnicy cały skład kosmetyku budzą nieufność. Co tak naprawdę wchłania nasza skóra? Czy jakieś zwierzęta musiały cierpieć, abyśmy były piękne?

Lilash nie jest odżywką polecaną dla spieszących się kobiet. Długo się wchłania, a to powoduje irytację przy codziennych porannych rytuałach pielęgnacyjnych oraz spędza sen z powiek wieczorami.

Ocena

Ocena 10 6
  • Ocena 6

Zalety

  • Ładne opakowanie odżywki, estetyczne pudełeczko
  • Pędzelek zamiast szczoteczki
  • Daje dobry efekt regeneracji rzęs osłabionych ciągłym przedłużaniem lub doklejaniem sztucznych kępek.
  • ...i to już wszystko

Wady

  • Największą wadą Lilash jest nieznany i nie podany nigdzie skład kosmetyku. Firmy, które trzymają w tajemnicy cały skład kosmetyku budzą nieufność. Co tak naprawdę wchłania nasza skóra? Czy jakieś zwierzęta musiały cierpieć, abyśmy były piękne?
  • Lilash nie jest odżywką polecaną dla spieszących się kobiet. Długo się wchłania, a to powoduje irytację przy codziennych porannych rytuałach pielęgnacyjnych oraz spędza sen z powiek wieczorami